Pamiętacie, że w naszej serii „weekend we czwartek” zamieszczamy książki, od których ciężko się oderwać nawet w środku tygodnia, kiedy nazajutrz trzeba rano wstać. Macie szczęście, że za kilka dni Święta! Od biografii Sulaka, włamywacza zwanego współczesnym Arsenem Lupinem nie można się oderwać. Rzadko wpada nam książka napisana z takim nerwem, fantazja i temperamentem. Podtytuł głosi „biografia subiektywna” i to prawda, w „Sulaku” jest równie wiele Sulaka, co Jaenady. Obaj to arcyciekawe postacie. Polecamy!

Bruno Sulak – złoczyńca-dżentelmen – żył naprawdę. Na początku lat 80. dwudziestego wieku był najbardziej poszukiwanym człowiekiem we Francji.
W innych okolicznościach mógłby zostać najlepszym francuskim gliną, ale przypadek sprawił, że został przestępcą i jednocześnie najbardziej fascynującą postacią swoich czasów. Philippe Jaenada pieczołowicie odtwarza losy Sulaka i jego ewolucję jako gangstera. Nie szczędzi czytelnikom anegdot i szerokiego tła historyczno-społecznego, a bohaterowi wyrazów sympatii (a może nawet uznania) dla jego bezkrwawych i pełnych fantazji poczynań.





