Strona główna Aktualności Weekend z Izabelą Żukowską i trylogią o komisarzu Thiedtke

Weekend z Izabelą Żukowską i trylogią o komisarzu Thiedtke

0
PODZIEL SIĘ

Dzisiaj prawdziwa gratka dla wielbicieli kryminałów retro – weekend z trójmiejskimi powieściami Izabeli Żukowskiej. Na cykl z komisarzem Thiedtke składają się trzy powieści: „Teufel”, „Gotenhafen” oraz „Nad miastem anioły”. Dzisiaj parę słów o pierwszym tomie tej trylogii – przed Państwem „Teufel”.

Po niemiecku słowo to oznacza „diabeł”, jakie znaczenie ma w powieści? Warto zadać sobie to pytanie, czytając powieść Żukowskiej.

Oto parę słów od wydawcy, wydawnictwa Oficynka na temat powieści:

Ciało należało do młodej kobiety. Sierpień 1939 roku w Gdańsku. Na molo w Glettkau zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Zagadkę jej zabójstwa próbuje rozwikłać komisarz Franz Thiedtke, jednak szybko zostaje odsunięty od śledztwa. Czy porzuci swoją ostatnią sprawę? Czy kobieta na molo będzie rzeczywiście tą, której powinien szukać? W tej historii nic nie jest takie, jak się wydaje. Prawda miesza się z fikcją, a rzeczywistość okazuje się zwykłą mistyfikacją…

 

 

 

 

W recenzji „Teufla” Zbrodnicze Siostrzyczki napisały:

Jest w moim ulubionym polskim filmie, czyli „Medium” Jacka Koprowicza, taka scena – medium o niespotykanej sile mentalnej prowadzi cztery osoby, które zdążają do pewnego miejsca. Nadchodzi zaćmienie Słońca i absolutnie wszystko może się zdarzyć, nawet najstraszliwsza zbrodnia?

Zapytają Państwo, co łączy film Koprowicza z „Teuflem” Izabeli Żukowskiej, o którym miałam pisać? Ano wiele: miejsce akcji – Sopot i Gdańsk, czas (tuż przed wojną) i atmosfera ? pełna niezwykłości i aż gęsta od znaczeń.

Są dwa rodzaje kryminałów retro – takie, w których owo retro jest jedynie wdzięcznym kostiumem, w który ubrane są jak najbardziej współczesne dążenia i motywy oraz retro operujące przede wszystkim atmosferą, tą specyficzną aurą, sprawiającą, że z przyjemnością zanurzamy się w opisywanej przeszłości.

Kryminał Żukowskiej jest właśnie tego drugiego rodzaju. To jeden z najlepszych kryminałów retro jakie ostatnio przeczytałam.”

Pisarka wykonała rzetelną pracę źródłową. Przedwojenny Gdańsk jest tutaj plastyczny, żywy. Miasto ma swoje „piękne” i „straszne” dzielnice. Przepych miesza się z ubóstwem, elegancja z najgorszym występkiem. To miasto portowe – łatwo tu zgubić się w tłumie i zniknąć bez wieści.

Podoba mi się narracja rodem z „Hanemanna” Chwina czy „Castorpa” Huellego – może trochę za dużo dygresji na pierwszych stu stronach, co trochę wytrąca nas ze śledzenia wątku detektywistycznego, ale to w końcu element budowania nastroju. Osobiście bardzo doceniam intertekstualne wtręty autorki, zwłaszcza nawiązanie do jednej z moich ulubionych książek, pewnego gdańskiego Noblisty.

Cała recenzja TUTAJ

 

Dalsze tomy serii:

 

 

Izabela Żukowska – autorka kryminałów historycznych, absolwentka Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów doktoranckich na Wydziale Nauk Społecznych KUL. Od lat związana z Polskiem Radiem, obecnie z Redakcją Muzyczną Programu I. Współpracowała z miesięcznikiem „Kino”, kwartalnikiem „Media i medioznawstwo” oraz firmą Agora S.A. Współwłaścicielka Sztuki Pisania – szkoły dla osób chcących doskonalić swój warsztat pisarski.